NOWOŚCI

Wydarzenia

    W skansenie – bez
     kanikuły

    Harcerskie Jamboree

    Niezwykłe przenosiny
     „Tobruka”

    Sztuka okopowa na
      piotrkowskim zamku

    Na pilickiej rubieży.
     Styczeń 1945


 Wystawy

    Mosty w Skansenie

    Wojna zatrzymana w      Pilicy


Opisy

    "LUFCIK"


 Galerie

    Na pilickiej rubieży.
     Styczeń 1945

    Most wysadzony!

    Majówka w skansenie

    „FAMO” znów nad
      Pilicą

    Pod Inowłodzem
      i Dęborzeczką

    Linia Pilicy
     – przełamana!

    Bronili Niebieskich
     Źródeł…

    Bliźniaczy bróg


Z LOTU PTAKA


Powiększ zdjęcie


SUBSKRYPCJA

Jeżeli chcesz być powiadamiany o nowościach na stronie podaj swój email:






Powrót na stronę główną

„FAMO” znów nad Pilicą!


 „FAMO” znów nad Pilicą! - 10.11.2008

Symboliczne koło wojennej historii zamknęło się nad Pilicą! Dokładnie w 19 rocznicę ugrzęźnięcia w dnie tej rzeki powrócił nad nią niemiecki ciągnik artyleryjski typu „FAMO”. Pojazd ten utknął w korycie Pilicy pod Tomaszowem Mazowieckim (dokładniej - koło Białej Góry) podczas dramatycznej przeprawy nad ranem 18 stycznia 1945 roku. Załoga w panicznej ucieczce przed błyskawicznie postępującą tzw. ofensywą zimową Armii Czerwonej porzuciła swój ciągnik, który przez kolejne lata pogrążał się w piaszczystym dnie rzeki i w końcu skrył się pod nim całkowicie. Po upływie 44 lat od tamtych wydarzeń w wyniku wspólnej inicjatywy lokalnych historyków-regionalistów i miłośników militariów oraz Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie doszło do wydobycia tego wraku z Pilicy.

W końcu października 1989 roku po trudnej, prowadzonej siłami wojska i trwającej blisko dwa miesiące, akcji wydobywczej wrak trafił do zbiorów MWP. Okazało się, że jest to unikatowy egzemplarz w skali światowej! Pilica pochłonęła bowiem i znakomicie przechowała wehikuł, będący największym wojskowym pojazdem półgąsienicowym w czasie II wojny światowej! Niemcy wyprodukowali go zaledwie w liczbie 300 sztuk! Ważący aż 18 ton ciągnik „ FAMO”, był używany do holowania największych dział, a także do wyciągania najcięższych czołgów niemieckich z bagien. Do dzisiaj na świecie zachowały się zaledwie 3-4 egzemplarze tego ciągnika.

Po wstępnej renowacji i konserwacji, dokonanej w nieistniejącym już pułku pancernym w Skierniewicach (wcześniej jego siłami przeprowadzono akcję wydobywczą pod Białą Górą), wrak ciągnika „FAMO” został umieszczony w oddziale MWP, utworzonym w tzw. Fortach Czerniakowskich. Niestety, przez następnych 18 lat muzeum to nie znalazło sił i środków na odrestaurowanie tego unikatowego eksponatu i zaprezentowanie go szerszym rzeszom zwiedzającym. Ciągnik, umieszczony „pod chmurką” na zapleczu wspomnianego oddziału, ciągle czekał na lepsze czasy. Dobrze chociaż, że zabezpieczono przez dalszym niszczeniem jego silnik.

Nadzieję na odmianę losów pilickiego „FAMO” stworzyły rozmowy Skansenu Rzeki Pilicy z dyrekcją Muzeum Wojska Polskiego, podjęte na początku 2008 roku. Doszło do nich zwłaszcza dzięki życzliwemu stosunkowi Pana Mirosława Zientarzewskiego, kierującego Muzeum Polskiej Techniki Wojskowej – Oddziałem MWP, do starań i dokonań pilickiego skansenu służących dokumentowaniu i prezentowaniu wojennych rozdziałów z historii tej rzeki. Istotnym atutem okazały się tutaj zwłaszcza spektakularne akcje naszej placówki, uwieńczane nawet… uruchamianiem wydobywanych z Pilicy poniemieckich pojazdów z II w. św., jak też głośne już rekonstrukcje historyczne przez nią urządzane m.in. z udziałem tychże pojazdów.

Finałem tych starań było podjęcie w kwietniu br. przez Dyrektora MWP - prof. Janusza Ciska decyzji o przekazaniu Skansenowi Rzeki Pilicy ciągnika „FAMO” w formie depozytu. Niejako „przy okazji” muzeum to przekazało tomaszowskiemu skansenowi, również w depozyt, czołg T 34/85. Jak stwierdzono w oficjalnym piśmie MWP: „…prezentowanie powyższych muzealiów wraz z dotychczasowymi zbiorami Skansenu byłoby wskazane z punktu tworzenia kolekcji oraz proweniencji ciągnika artyleryjskiego znajdującego się obecnie w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego. Działalność Skansenu w zakresie restauracji pojazdów i ochrony zabytkowych militariów odbiła się pozytywnym echem w środowisku muzealnym oraz wśród pasjonatów sprzętu ciężkiego w Polsce i zagranicą”.

W podobny sposób oceniło dokonania naszej placówki na polu wychowania patriotycznego i promocji obronności Ministerstwo Obrony Narodowej. Przejawiają się one m.in. w ścisłej, codziennej współpracy Skansenu ze stacjonującą w Tomaszowie Maz. 25 Brygadą Kawalerii Powietrznej. Dzięki wydatnemu poparciu ze strony jej dowództwa oraz Dowódcy Wojsk Lądowych – gen. broni Waldemara Skrzypczaka doszło w sierpniu do podjęcia przez Ministra Obrony Narodowej – Bohdana Klicha decyzji o nieodpłatnym przetransportowaniu przez wojsko obydwóch wspomnianych wcześniej eksponatów z Warszawy do Tomaszowa. Akcja ta odbyła się w dniach 3 i 4 listopada. Była to bardzo trudna operacja z uwagi na znaczny ciężar i duże gabaryty obydwóch pojazdów. Dodatkowym, dużym utrudnieniem był bardzo utrudniony dostęp do obydwóch pojazdów na terenie MWP.

Z tymi przeszkodami świetnie poradziła sobie wojskowa ekipa transportowa, reprezentująca 3 Brygadę Zmechanizowaną Legionów im. Romualda Traugutta z Lublina oraz jednostkę 25 BKP z Leźnicy Wielkiej. Dysponowała ona m.in. specjalnym 21-metrowym zestawem IVECO do transportu czołgów oraz dźwigiem samo-załadowczym HIAB. O powodzeniu akcji zadecydowały jednak przede wszystkim wysokie kwalifikacje i wielkie zaangażowanie całej ekipy w składzie: chor. Władysław Świderski, sierż. Krzysztof Jakubczak, st. plut. Tomasz Wojtas, st. plut. Grzegorz Zańko, st. szer. Tomasz Skiba, st. szer. Emil Tomczyk i st. szer. Paweł Suchocki (wszyscy z 3 BZ) oraz st. sierż. Arkadiusz Pisera (z 25 BKP). Za wykazany przez nich profesjonalizm, inwencję i entuzjazm w pomyślnym przeprowadzeniu tej jakże nietypowej i skomplikowanej operacji należą im się słowa wysokiego uznania i podziękowania.

Warto podkreślić, że bardzo pomocne przy załadowaniu obydwóch eksponatów na czołgową naczepę w czerniakowskim oddziale MWP okazało się użycie posiadanego przez tę placówkę jeżdżącego egzemplarza czołgu T 34/85. Istną przy tym wirtuozerią w precyzyjnym kierowaniu tą 32-tonową maszyną wykazał się wytrawny i zagorzały entuzjasta broni pancernej – Radosław Kwiatkowski. Dzielnie sekundowali mu w tym dwaj inni pasjonaci ze wspomnianego oddziału MWP: Jarosław Rosiński i Dariusz Szadkowski. Do łańcucha ludzi dobrej woli, którzy przyczynili się do pomyślnego przeprowadzenia całej operacji należy zaliczyć także właściciela firmy dźwigowej z Tomaszowa – Franciszka Żyłkę i prezesa Zarządu Zakładu Gospodarki Ciepłowniczej Sp. z o.o. – Jacka Boguckiego. Udostępnili oni nieodpłatnie potrzebny sprzęt do wyładowania ciągnika „FAMO” i czołgu T 34 na terenie pilickiego skansenu.

Obydwa pancerne unikaty od razu wzbudziły wielkie zainteresowanie fanów historycznej broni pancernej nie tylko z Tomaszowa. Podczas minionego weekendu przyciągnęły one tłumy zwiedzających. Dodajmy, że Skansen Rzeki Pilicy planuje w porozumieniu z Muzeum Wojska Polskiego podjęcie pieczołowitej renowacji, a być może również uruchomienie obydwóch pojazdów.






© Skansen Rzeki Pilicy 2005 - 2009