NOWOŚCI

Wydarzenia

    W skansenie – bez
     kanikuły

    Harcerskie Jamboree

    Niezwykłe przenosiny
     „Tobruka”

    Sztuka okopowa na
      piotrkowskim zamku

    Na pilickiej rubieży.
     Styczeń 1945


 Wystawy

    Mosty w Skansenie

    Wojna zatrzymana w      Pilicy


Opisy

    "LUFCIK"


 Galerie

    Na pilickiej rubieży.
     Styczeń 1945

    Most wysadzony!

    Majówka w skansenie

    „FAMO” znów nad
      Pilicą

    Pod Inowłodzem
      i Dęborzeczką

    Linia Pilicy
     – przełamana!

    Bronili Niebieskich
     Źródeł…

    Bliźniaczy bróg


Z LOTU PTAKA


Powiększ zdjęcie


SUBSKRYPCJA

Jeżeli chcesz być powiadamiany o nowościach na stronie podaj swój email:






Powrót na stronę główną

„Na pilickiej rubieży. Styczeń 1945”


 Tchnienie żywej historii…
   „Na pilickiej rubieży. Styczeń 1945” - 19.01.2010

„Niech się dzieje historia!” Tym tradycyjnym zawołaniem rozpoczęta została kolejna zimowa rekonstrukcja w Skansenie Rzeki Pilicy. Tradycyjnie stanowiła ona początek nowego roku rekonstruktorskiego w kraju. Upamiętniała przypadającą w tym roku 65 rocznicę zakończenia II wojny światowej. Bogate doświadczenie naszej placówki w przeprowadzaniu tego typu widowisk (12 rekonstrukcji o tematyce wojennej od 2004 roku) połączone z entuzjazmem rekonstruktorów oraz wiedzą reżysera rekonstrukcji - Pana Sławomira Cisowskiego, pozwoliły osiągnąć zamierzony efekt.

Konsekwentnie realizowaną intencją Skansenu jest odtwarzanie autentycznych wydarzeń związanych z Pilicą i naszym regionem. Starania organizatorów po raz kolejny doceniła licznie zgromadzona publiczność, która mimo przeszywającego mrozu wytrwale oglądała odgrywane przez „żołnierzy” epizody, wzbogacone o udział autentycznych pojazdów z czasów II wojny światowej i niezwykłe efekty pirotechniczne.

Preludium widowiska stanowiła scena pokazująca działania sabotażowe partyzantów polskich, działających na zapleczu wroga. Bezszelestnie przemieszczająca się grupka dywersantów obrała sobie za cel niemiecki tartak. Posuwając się w jego stronę niszczą po drodze linię telefoniczną. Niezauważeni przez niemieckich wartowników podchodzą na tyle blisko, aby ci nie zdążyli już zareagować. Dochodzi do krótkiej potyczki, z której cało wychodzą dywersanci. Akcję kończą podpaleniem składu drewna, który „zagrał” skansenowy spichlerz na siano.

Zasadnicza część widowiska oparta została na autentycznych wydarzeniach, jakie miały miejsce nad Pilicą 18 stycznia 1945 roku. Wtedy to dotarły tutaj oddziały Armii Czerwonej, nacierające od 12 stycznia znad Wisły w ramach tzw. ofensywy zimowej. Nad Pilicą przez kilka wcześniejszych miesięcy trwały intensywne prace nad przygotowaniem linii obrony mającej powstrzymać Rosjan. Zakładano pola minowe, stawiano zasieki, budowano schrony i bunkry. W pracach tych uczestniczyła także zmuszona do tego miejscowa ludność. Jednak przewaga oddziałów radzieckich (które w dodatku nie zaatakowały Tomaszowa wprost, tylko dokonały manewru oskrzydlającego od strony Spały i Smardzewic) była tak wielka, że już pod koniec dnia nasze miasto było wolne od okupanta niemieckiego, unikając jednocześnie większych zniszczeń.

Rekonstrukcja odbywała się więc na terenie, przez który przetoczył się ostatni podmuch wojennej zawieruchy. Co więcej wzięły w niej udział pojazdy, które tutaj, nad Pilicą, walczyły 65 lat temu! Mowa oczywiście o słynnym „Lufciku” (niemiecki eksperymentalny opancerzony ciągnik artyleryjski w służbie Luftwaffe) i nie mniej znanej „Różyczce” (niemiecki transporter opancerzony SdKfz 251/D), które przeleżały pod dnem Pilicy kilkadziesiąt lat, a następnie zostały wydobyte, wyremontowane i… uruchomione!

Naprzeciw nich stanął uważany za najlepszy czołg średni II wojny światowej – słynny T-34/85 (bardziej znany jako „Rudy” z serialu „Czterej pancerni i pies”). W czołgi tego typu wyposażony był radziecki 11 Samodzielny Korpus Pancerny walczący nad Pilicą. Skansenowy T-34 jest już powojennej i w dodatku polskiej produkcji. Pozyskany w ramach depozytu z Muzeum Wojska Polskiego, został po miesiącach starań „ożywiony”, stając się regionalnym unikatem. Podczas rekonstrukcji miał okazję zaprezentować się szerszej publiczności, tym razem w zimowej scenerii.

Poza „Lufcikiem”, „Rosi” i „Rudym” nie zabrakło również innego sprzętu: radzieckiej ciężarówki Gaz MM, motocykla wojskowego z przyczepą, a także… autentycznych, chłopskich sań – tzw. smyków, zaprzężonych w parę koni. Zauważonym i docenionym walorem sobotniej rekonstrukcji w skansenie było użycie po raz pierwszy na taką skalę broni automatycznej (w tym ckm Maxim, MG 34, pistoletów PPSz i PPS oraz karabinów szturmowych STG). Duże wrażenie na widzach wywarły liczne i umiejętnie dobrane efekty pirotechniczne w wykonaniu firmy Artura Sobieraja z Piotrkowa Tryb.

Tradycyjna już, styczniowa rekonstrukcja tomaszowska, posiada wart podkreślenia walor, którego pozbawione są odbywające się licznie w kraju letnio-jesienne widowiska. Jeśli śnieg dopisze, a tak było w tym roku, daje ona możliwość zaprezentowania zimowego umundurowania i wyposażenia. Doceniają to również rekonstruktorzy, którzy mają rzadką możliwość grania w białych kombinezonach, świetnie ich maskujących na tle śniegu. W tym roku widownia mogła zobaczyć jeden z ciekawszych eksponatów pilickiego skansenu – autentyczny niemiecki tobogan, czyli swego rodzaju drewniane sanie o łódkowatym kształcie, służące do transportu rannych bądź wyposażenia.

Jednym z bardziej atrakcyjnych elementów rekonstrukcji stał się niespodziewanie epizod z pozoru mało widowiskowy, bo pozbawiony wybuchów i strzałów. Okazał się nim kilkuminutowy pokaz łączności na polu walki. Widzowie mogli przekonać się (ci młodsi z pewnym niedowierzaniem), jak czasochłonne, a tym samym bardzo niebezpieczne było nawiązanie łączności za pomocą polowej radiostacji. Na zaskoczonej widowni zapadła zupełna cisza, kiedy do widoku radzieckiego żołnierza przygotowującego sprzęt łącznościowy, dołączył po pewnym czasie słyszalny na tle odgłosów bitwy dźwięk nadawanych meldunków.

Walczące i „płonące” pojazdy, walczący żołnierze, wybuchy, chmury dymu, zapach prochu – ta niesamowita mieszanka pozwalała dosłownie poczuć żywą historię. Autentyzm przedstawianych scen budził wspomnienia z czasów wojny u starszych ludzi i entuzjazm młodego pokolenia. Tym bardziej, że warunki pilickiego skansenu pozwalają widzowi na niemalże bezpośredni udział w przedstawianych wydarzeniach. Ogrodzony teren daje możliwość bardzo bliskiego podejścia widowni do grających rekonstruktorów, nie narażając jednocześnie nikogo na nieszczęśliwy wypadek. Podczas sobotniego widowiska publiczność nie raz została obsypana wyrzuconymi wybuchem ziemią i śniegiem.

Tradycją staje się możliwość wejścia gości na teren „poligonu” po zakończonej rekonstrukcji, wdrapania się na czołg, zajrzenia do „Lufcika” i „Różyczki”, wzięcia do ręki autentycznej broni. Niejeden widz, zwłaszcza ten młodszy, zabrał też na pamiątkę znalezioną na „polu bitwy” łuskę po naboju. Zdjęcia wtedy wykonane z pewnością jeszcze długo będą wywoływać żywe uczucia tym spotkaniem z historią. Swoje wysokie uznanie za autentyzm i wyjątkowy realizm wyraził tradycyjnie obecny na inscenizacji uczestnik walk o Berlin w składzie I Armii WP, kawaler orderu Virtuti Militari – płk rez. Józef Suchodolski.

Podczas pobytu tego dnia w Skansenie można było zapoznać się pokrótce z historią 14. Sudeckiej Samodzielnej Brygady Artylerii Przeciwpancernej, której dzieje skrzyżowały się w pierwszej połowie 1945 roku z dziejami Tomaszowa. Żołnierze tej brygady przybyli do naszego miasta spod Chełma w dniu 28 stycznia 1945 roku w celu dokończenia formowania połączonego ze szkoleniem. Po wcieleniu do swoich szeregów ok. 100 tomaszowian i mieszkańców okolicznych wiosek 14. Brygada wyruszyła niespełna miesiąc później na zachód, gdzie stoczyła ciężkie walki z wojskami niemieckimi, m.in. pod Budziszynem. Do Tomaszowa powróciła w maju 1945 roku w mocno okrojonym - wskutek dużych strat - składzie, a polegli żołnierze spoczęli na miejscowym cmentarzu. Fotograficzna historia 14. Brygady została przedstawiona podczas sobotnich uroczystości w Skansenie na niewielkiej wystawce.

A spotkanie to było możliwe głównie za sprawą grup rekonstrukcyjnych, które po raz pierwszy lub już kolejny, skorzystały z zaproszenia naszego skansenu i odwiedziły Tomaszów. A byli to: SRH Marienburg, PSRH X DOK Przemyśl, GRH Kalina Krasnaja, GRH FJR 1, GRH AA7 oraz Klubu Kolekcjonerów Policyjnych. Nie zabrakło też gości z zagranicy. Odwiedzili nas czescy rekonstruktorzy zrzeszeni w grupach KPV Armus i KVH Vychodni. Wśród rekonstruktorów znaleźli się również członkowie tomaszowskiej organizacji Strzelec oraz Klubu Pojazdów Zabytkowych „Weteran”. Powodzenie tego widowiska było również możliwe dzięki finansowemu wsparciu Ceramiki Paradyż – oficjalnego sponsora skansenu.

Wyjątkowymi, ale jakże sympatycznymi gośćmi Skansenu w dniu rekonstrukcji byli członkowie internetowego Klubu Pancernych, zrzeszającego fanów kultowego serialu „Czterej Pancerni i Pies”. Znają oni serialowe dialogi na pamięć, do tego stopnia, że mogą oglądać film bez dźwięku, sami uzupełniając dialogi. Członkowie Klubu poszukują i dokumentują również miejsca, w których kręcone były sceny serialu. Ich największym marzeniem była przejażdżka „Rudym”. Udało się je wreszcie zrealizować w Skansenie. Podczas prezentacji grup biorących udział w rekonstrukcji Klub Pancernych pokazał się jako załoga czołgu, w pełni ucharakteryzowana na serialowych czterech pancernych. Nie zabrakło oczywiście charakterystycznych pancerniackich kombinezonów i hełmofonów.

Te wszystkie atrakcje spowodowały, że mimo zimna setki przybyłych zostały do końca rekonstrukcji. Na spragnionych gorącego posiłku czekał przed Skansenem ogrzewany namiot, gdzie serwowano pyszną grochówkę, bigos oraz herbatę i kawę. Gromkie brawa jakie dostali rekonstruktorzy po zakończeniu widowiska skłaniają do wniosku, że wysiłek organizacyjny naszej placówki został doceniony, a usatysfakcjonowani widzowie jeszcze nieraz zaszczycą swoją obecnością Skansen Rzeki Pilicy.

Patronat medialny nad rekonstrukcją objęła Fundacja Polonia Militaris - portal historii ożywionej www.dobroni.pl, gdzie można również przeczytać relacje z widowiska:

http://www.dobroni.pl/rekonstrukcje,przelamanie-linii-pilicy-na-pilickiej-rubiezy-styczen-1945,3330

http://www.dobroni.pl/rekonstrukcje,rekonstrukcja-pilica-1945-foto-relacja,3345

http://www.dobroni.pl/rekonstrukcje,na-pilickiej-rubiezy-styczen-1945-film-i-zdjecia-z-rekonstrukcji,3344



Film autrostwa Piotra Fudały



 Tchnienie żywej historii…
   „Na pilickiej rubieży. Styczeń 1945” - galeria zdjęć




© Skansen Rzeki Pilicy 2005 - 2009