Archiwum kategorii: Historie odnalezione

„Historie odnalezione Andrzeja Kobalczyka”

„Historie odnalezione” Andrzeja Kobalczyka ukazują się w stałym cyklu w piątkowych wydaniach „Tygodnika 7 Dni” – dodatku do „Dziennika Łódzkiego” (mutacja Tomaszów Mazowiecki, Opoczno).

Krwawe porachunki na zabawach w Konewce i Komorowie

Tartak w KonewceTragiczny i krwawy  finał miała zabawa, urządzona dokładnie 90 lat temu w kasynie dla urzędników, istniejącym  przy tartaku państwowym w Konewce. Szczegóły tego wstrząsającego wydarzenia podał 29 sierpnia 1927 roku łódzki dziennik „Ilustrowana Republika”. Czytaj dalej „Historie odnalezione Andrzeja Kobalczyka”

„Historie odnalezione Andrzeja Kobalczyka”

„Historie odnalezione” Andrzeja Kobalczyka ukazują się w stałym cyklu w piątkowych wydaniach „Tygodnika 7 Dni” – dodatku do „Dziennika Łódzkiego” (mutacja Tomaszów Mazowiecki, Opoczno).

„Panowie pilnujcie swoich spodni – zwłaszcza na plaży”

66-perypetie-letnikowW międzywojennym Tomaszowie popularne było wynajmowanie na letni wypoczynek prywatnych kwater na obrzeżach miasta. Letnicy, pochodzący zarówno z Tomaszowa, jak i spoza niego, znajdowali tutaj ciszę i spokój na łonie przyrody. Jednak nie zawsze na letnich kwaterach doświadczali tylko miłych wrażeń. Świadczą o tym zdarzenia opisywane na łamach przedwojennych gazet. Czytaj dalej „Historie odnalezione Andrzeja Kobalczyka”

„Historie odnalezione Andrzeja Kobalczyka”

„Historie odnalezione” Andrzeja Kobalczyka ukazują się w stałym cyklu w piątkowych wydaniach „Tygodnika 7 Dni” – dodatku do „Dziennika Łódzkiego” (mutacja Tomaszów Mazowiecki, Opoczno).

O szwedzkiej utracie i kaczce z wąwalskiej przepaści

61-szwedzka-utrata„Było to bardzo dawno temu. Na Polskę napadli Szwedzi; rabowali i niszczyli wsie, dwory i kościoły. Jeden z oddziałów najeźdźców rozłożył się biwakiem na piaszczystym wzgórzu niedaleko mokradeł, wśród których znajdował się stary młyn i źródliska. Noc minęła spokojnie, lecz o świcie na obóz napadli Polacy. Długo trwała walka. Wreszcie Szwedzi osaczeni, nie mając innego wyjścia, zaczęli się cofać na bagna, które ich pochłonęły. Odtąd mokradła te wraz ze źródliskami i młynem nazwano Utratą’’. Czytaj dalej „Historie odnalezione Andrzeja Kobalczyka”

„Historie odnalezione Andrzeja Kobalczyka”

„Historie odnalezione” Andrzeja Kobalczyka ukazują się w stałym cyklu w piątkowych wydaniach „Tygodnika 7 Dni” – dodatku do „Dziennika Łódzkiego” (mutacja Tomaszów Mazowiecki, Opoczno).

Tomaszowscy dorożkarze za kołnierz nie wylewali…

krewcy-dorozkarzeW przepisach dla dorożkarzy, wydanych w 1928 roku  przez magistrat miasta Tomaszowa Mazowieckiego, zwrócono szczególną uwagę  na odpowiednie zachowanie tych przewoźników. Podkreślono, że jeżdżąc po mieście musieli obowiązkowo być „w stanie zupełnie trzeźwym”, zaś z pasażerami winni byli obchodzić się „grzecznie i roztropnie”. Dorożkarzowi groziło odebranie koncesji za jazdę w stanie nietrzeźwym lub za pobicie pasażera. Czytaj dalej „Historie odnalezione Andrzeja Kobalczyka”

„Historie odnalezione Andrzeja Kobalczyka”

„Historie odnalezione” Andrzeja Kobalczyka ukazują się w stałym cyklu w piątkowych wydaniach „Tygodnika 7 Dni” – dodatku do „Dziennika Łódzkiego” (mutacja Tomaszów Mazowiecki, Opoczno).

Złodzieje byli zmorą tomaszowskich fabrykantów

fabryczni-zlodziejePrawdziwą zmorą właścicieli tomaszowskich fabryk były dokonywane w nich kradzieże surowców i gotowych wyrobów. Sprawcami byli najczęściej pracownicy tychże fabryk, o czym donosiły przedwojenne gazety. Wśród nich był wydawany w Tomaszowie tygodnik „Echo Mazowieckie”, który w wydaniu z 17 lipca 1927 roku zamieścił informację pod wymownym tytułem: „Dwa pasożyty wilanowskiej fabryki”. Czytaj dalej „Historie odnalezione Andrzeja Kobalczyka”

„Historie odnalezione Andrzeja Kobalczyka”

„Historie odnalezione” Andrzeja Kobalczyka ukazują się w stałym cyklu w piątkowych wydaniach „Tygodnika 7 Dni” – dodatku do „Dziennika Łódzkiego” (mutacja Tomaszów Mazowiecki, Opoczno)

Tomaszów i Spała były w cieniu „jedwabnego polipa”

50-jedwabny-polipNacechowany sprzecznościami obraz Tomaszowa i jego najbliższej okolicy ukazano 90 lat temu w warszawskim dzienniku „Robotnik”. W wydaniu z 20 września 1926 roku zamieścił on relację pt. „Z wędrówek po Polsce. Piotrków-Sulejów-Tomaszów”. Autor, podpisany pseudonimem „Wilk” odwiedził najpierw Smardzewice. Napisał, że jest to ludna i bogata wieś z okazałym i dobrze zachowanym kościołem Św. Anny i klasztorem pofranciszkańskim. Okazało się, że pomieszczenia nieczynnego klasztoru wynajmowano wtedy na cele świeckie. Czytaj dalej „Historie odnalezione Andrzeja Kobalczyka”

„Historie odnalezione Andrzeja Kobalczyka”

„Historie odnalezione” Andrzeja Kobalczyka ukazują się w stałym cyklu w piątkowych wydaniach „Tygodnika 7 Dni” – dodatku do „Dziennika Łódzkiego” (mutacja Tomaszów Mazowiecki, Opoczno)

Tomaszowskie cuda przyrody utrzymane „obrzydliwie”

zaniedbane-grotyNagórzyckie groty, dzięki zaadaptowaniu przed pięciu laty na podziemną trasę turystyczną z prawdziwego zdarzenia, stały się turystyczną „perełką” Tomaszowa. Wcześniej były bardzo zaniedbane, a ich zwiedzanie stanowiło nie lada wyzwanie dla śmiałków. Narzekano na to już w okresie międzywojennym, o czym świadczy relacja Jana Klimka pt. „Moja wycieczka w okolice Tomaszowa Mazowieckiego”, zamieszczona w trzech kolejnych wydaniach tygodnika „Gazeta Pabianicka” z lipca i sierpnia 1936 roku. Czytaj dalej „Historie odnalezione Andrzeja Kobalczyka”

Historie odnalezione Andrzeja Kobalczyka

„Historie odnalezione” Andrzeja Kobalczyka ukazują się w stałym cyklu w piątkowych wydaniach „Tygodnika 7 Dni” – dodatku do „Dziennika Łódzkiego” (mutacja Tomaszów Mazowiecki, Opoczno)

Ludzkie uszy na torach kolejowych pod Ujazdem

uszy-na-torachWydarzenie, do którego doszło 29 maja 1930 roku w pobliżu przystanku kolejowego pod Ujazdem wstrząsnęło szerokimi kręgami społeczeństwa i postawiło na nogi policję w całym kraju. Doniosła o nim następnego dnia łódzka gazeta „Express Wieczorny Ilustrowany” w artykule zamieszczonym na czołowym miejscu pierwszej strony. Czytaj dalej Historie odnalezione Andrzeja Kobalczyka